Przejdź do treści
CZYTELNIA · MATERIAŁ

Glina lokalna,
wypał tunelowy.

Dlaczego jedna cegła przetrwa sto lat, a druga zacznie się kruszyć po piątej zimie. Odpowiedź sprowadza się do jednej liczby, ale dochodzi się do niej długo.

Ta jedna liczba to nasiąkliwość. Wszystko inne — skład gliny, temperatura, czas w piecu — służy tylko temu, żeby ją obniżyć.

Dlaczego woda niszczy cegłę

Woda wnikająca w pory zamarza przy minus dwóch stopniach i zwiększa objętość o mniej więcej dziewięć procent. Jeśli pory są duże i połączone, jest gdzie się rozprężyć i nic się nie dzieje. Jeśli są zamknięte i wypełnione, lód rozsadza strukturę od środka. Po dziesięciu takich cyklach nie widać nic, po pięćdziesięciu odchodzi lico.

Nasza cegła pełna trzyma nasiąkliwość poniżej dwunastu procent, klinkier poniżej sześciu. Różnica między nimi to nie kaprys, tylko dwie różne temperatury wypału.

Próbki cegły podczas badania nasiąkliwości w wodzie
Badanie nasiąkliwości: próbki ważone przed i po 24 godzinach w wodzie. Robimy to z każdej partii.
Wnętrze pieca tunelowego w strefie wypału
Strefa szczytowa pieca. Tu przez sześć godzin utrzymuje się temperatura, przy której glina zaczyna się spiekać.

Co robi temperatura

Do 900 °C glina traci wodę chemicznie związaną i staje się ceramiką — twardą, ale wciąż porowatą. Powyżej 1000 °C zaczyna się spiekanie: część składników przechodzi w fazę szklistą i wypełnia pory od środka. Przy 1080 °C, przy których wypalamy klinkier, ta faza szklista zamyka większość porów i cegła praktycznie przestaje przyjmować wodę.

Można pójść wyżej. Przy 1150 °C wyrób jest jeszcze bardziej szczelny, tylko zaczyna się deformować i traci kształt. Cała sztuka polega na zatrzymaniu się tuż przed tą granicą, a granica przesuwa się razem ze składem gliny.

Dlaczego lokalna glina zmienia rachunek

Glina spod Słupska ma stosunkowo dużo węglanu wapnia. To ma dwie konsekwencje. Pierwsza: rozkłada się on w okolicach 800 °C, wydzielając dwutlenek węgla, więc przez tę strefę trzeba przejeżdżać wolno, inaczej gaz rozerwie formatkę od środka. Druga: przy wyższych temperaturach wapń wchodzi w reakcję z krzemionką i tworzy fazy, które akurat sprzyjają wytrzymałości.

Producent, który kupuje surowiec z różnych złóż, musi ustawiać piec pod uśredniony materiał. My mamy jedno złoże i jeden ustawiony cykl. To ogranicza nas w skali, ale daje powtarzalność, której inaczej nie da się osiągnąć.

Wypał tunelowy kontra piec komorowy

CechaPiec tunelowyPiec komorowy
Pracaciągła, bez wygaszaniacyklami, z nagrzewaniem i studzeniem
Powtarzalnośćwysoka, każdy wózek przechodzi tę samą drogęzależna od miejsca w komorze
Zużycie energiiniższe o 30–40%wyższe, ciepło ucieka przy studzeniu
Elastycznośćmała, zmiana ustawień kosztuje dobęduża, każdy wypał może być inny

Piec komorowy jest lepszy dla kogoś, kto robi małe, różnorodne partie. Dla nas — przy trzech wyrobach i stałym rytmie — tunel wygrywa i powtarzalnością, i rachunkiem za gaz.

Rzeczy, których wypał nie naprawi

  • Wykwitów z zaprawy. Biały nalot na świeżym murze najczęściej pochodzi z cementu, nie z cegły — i znika po pierwszym sezonie deszczy.
  • Cegły zamurowanej mokrej. Woda musi z niej wyjść przez zaprawę, co spowalnia wiązanie i zostawia ślady.
  • Braku okapu. Ściana zalewana wodą z dachu przez dziesięć lat zniszczy się niezależnie od tego, ile kosztowała cegła.

Ostatni punkt jest ważniejszy niż wszystko powyżej. Widzieliśmy elewacje z naszego klinkieru w idealnym stanie po dwudziestu latach i widzieliśmy taki sam klinkier rozwalony przez źle zrobione obróbki blacharskie po sześciu. Materiał daje tylko punkt wyjścia.